Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grafika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grafika. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 maja 2014

To już rok!

Witajcie kochani! Dziś mija rok do kiedy jestem z Wami na tym blogu. Jestem zaskoczona i jednocześnie dumna z siebie bo roczny staż na simowym blogu to dla mnie coś nowego. Wcześniej, na onecie miałam masę blogów simowych które o krótkim czasie albo mi się nudziły albo nie miałam dość dużo czasu by się nim zajmować, jak to mówią "słomiany zapał" ;) Miałam wtedy z 14 lat i bardziej zajmowałam się samą grą, blog wydawał mi się niepotrzebny, ciągłe pstrykanie zdjęć wydawało mi się nudne i męczące. Dziś mając 18 wiem, że gram również by się z Wami podzielić moimi spojrzeniami na simowy świat, a także grafiką która jest nieodłącznym elementem mnie i gości na każdym moim blogu, bez znaczenia na tematykę. Chciałabym z całego serca podziękować stałym komentatorom bloga, bez których blog NIE ISTNIAŁBY! Dziękuję za ciepłe słowa oraz krytykę którą staram się przyjmować. Na dziś Somerhalderki (mam nadzieję że jeszcze się Wam nie znudziły) oraz grafika w moim wykonaniu c;






Rodzina Somerhalder cz.14

Majsterkowicz!
WTF?
Kolejny dowcip chłopaków <3
Szalony pościg
Pete idzie zrobić psikusa
I niestety, zgarnia go policja
Steph była baardzo zła i nie dała się udobruchać
Ze szkoły z internatem wrócił Nate!
Wita się z bratem
Sportowa szkoła do czegoś zobowiązuje ;)
Pierwszy rodzinny wypad
Steph uwielbia zimę więc każdy kontakt ze śniegiem sprawia jej frajdę
Chyba zamawiał czekoladę ;p
Uuuuuua xd
"Bo co, bo jestem rudy?!"
Urlopik
Zdolności muzyczne Pete odziedziczył po ojcu ;p
Nate chce iść do wojska, wyciska z siebie siódme poty
Paris <3

sobota, 15 lutego 2014

Some trash.

Cześć. Patrzę, patrzę i oczom nie wierzę. Aktywność na blogach znikoma, co się u licha dzieje? Dodaję grafikę i idę zapaść w sen a następnie obudzić się jak coś się tu ruszy (o ile w ogóle), ale będę trzymać rękę na pulsie i postarać się komentować jak cokolwiek się pojawi.

IKONY:

SYGNATURY




wtorek, 3 grudnia 2013

Rodzina Vince cz.1

 
Witajcie! Co nowego? Ja dziś wyszłam po 3 (tak, nie przywidziało Wam się)  i miałam czas by ogarnąć simsy oraz napisać ten post. Ten tydzień zaczął się dla mnie wspaniale, wpadło mi już kilka naprawdę dobrych ocen z czego się cieszę. Szkoła szkoła, ale święta tuż tuż! Hipermarkety i galerie sia tak poozdabiane że szok, jakby jutro miała być wigilia ;o Ale mnie to pasuje, można się przynajmniej nacieszyć bo święta trwają tylko 3 dni ;/ Jutro czeka mnie klasówka z chemii z całej systematyki, więc nie gniewajcie się, ale kończę. Dodam tylko że gra nowa rodzinką sprawiła mi tyyle frajdy, macie więc efekty mojej gry.

Rodzina Vince cz.1

 Poznajcie Jeremy'ego- wieczne dziecko, flirciarza. Wydawałoby się ze żadna nie może go ujarzmić.
 Ale tej oto się udało. To Carmel- jego całkowite przeciwieństwo, schludna, nieprzystępna dziewczyna.
 Po wielu staraniach Jeremy'ego Carmel postanowiła zaryzykować i zgodziła się z nim zamieszkać.
 Pomimo wielu kłótni nadal są razem i nie zważają na przeciwności losu jakimi są dziewczyny zabiegające o względy Jeremy'ego.
 Carmel to świetna kucharka- kiedy się ustatkuje, zamierza otworzyć restaurację i nazwać swoim imieniem.
 Ma też świetną przemianę materii- pomimo że je prawie co chwilę wygląda jak anorektyczka bicz plis ja też chcę.
 Wieczory spędzają zazwyczaj na kanapie gdzie często poruszanym tematem jest praca- Carmel jako pracoholiczka nie może znieść faktu że Jeremy jest obibokiem i ze wszystkich posad jakie dostanie zaraz wylatuje!
 Lecz po ostrej wymianie zdań Jeremy obiecuje że postara zagrzać gdzieś miejsce.
 Kolejny dzień zaczął się dość nietypowo. Wokół ich domu zebrała się garstka paparazzich podglądająca szczególnie kąpiącą się Carmel. Rozumiem jego bulwers.
 Randeczka, słodko!
 Powrót do domu i buziak!
 Carmel zjadła znowu więcej od niego, gdzie ona to mieści?!
 Jeremy nie mógł sobie odpuścić kolejnej porcji wygłupów po kąpieli.
 Carmel po kilku latach pracy w jednej z najbardziej ekskluzywnych restauracji w Sunset Valley postanowiła rzucić posadę i znaleźć miejsce gdzie podszlifuje swoje zdolności. Przeliczyła chyba swoje zdolności i od jakiegoś czasu jest bezrobotna.
 Zdenerwowała się i rzuciła mi rachunki na trawnik, za co?
 Typowy poranek u Vince'ów.
 Aha.
 Jeremy postanowił najeść się za darmo. Nie zapomniał puścić bąka.
 Szkoda, liczyłam że wygra.
 Carmel znalazła skupisko biedronek, wielkie są!
Ładnie mi wyszło to zdjęcie.
 Ale syf!
 Carmel się nudziło wiec, pisze list miłosny do Korsiarza.
 Ale zachwyt idąc sprzątać toaletę o.O
  Dali się ponieść chwili. Mam nadzieję że bez konsekwencji?
 Jeremy pod pretekstem pójścia na siłownię spotkał się ze swoją dawną miłością która nalegała na spotkanie. Jak widać, nadal między nimi iskrzy...

Napiszę w niedzielę, ze z kolejną częścią Vince'ów. Cześć!